Nawigacja

Aktualnie online

-> Gości online: 2

-> Użytkowników online: 0

-> Łącznie użytkowników: 62
-> Najnowszy użytkownik: wojtek

Ostatnie artykuły

Polecamy

Tygodnik Sląsko Dąbrowski

Tygodnik Solidarność

Krewniacy

Grosik

Fundacja Kolosy

Zobacz statystyki

Twój adres IP

3.238.72.122

Ostatnie zdjęcie

Przetłumacz stronę


Losowe zdjęcie

Najczęściej czytane

Najchętniej pobierane

Powitanie

Linia z przeszkodami

Linia z przeszkodami

Przechodząc w czasie przerwy – gdy oświetlenie hali zostaje automatycznie wyłączone – ze śniadaniem w ręku, przez podest linii pracownik stanął na niezabezpieczony i nieoznakowany dyszel nieużywanego krzesła, w efekcie upadł i doznał urazu stawu skokowego. Przełożeni szybko stworzyli dokument Near Miss w którym całą winę przerzucono na pracownika. Nie zgodził się z tym jednak zakładowy społeczny inspektor pracy Marian Kaim, wskazując na cały szereg uchybień pracodawcy.

Po pierwsze wyznaczono po rebalancigu (mniej więcej miesiąc przed zdarzeniem) po jednej stronie linii szafki dla pracowników, a po drugiej pokój grupowy, co wymuszało częste – praktycznie co przerwę – przechodzenie pracowników przez podest linii. Po drugie musieli oni przechodzić koło nieużywanego od lat krzesła. Było ono co prawda owinięte folią i taśmą zlewającą się z otoczeniem, ale już wystający dyszel tego krzesła nie był w żaden sposób oznakowany. Za to – po trzecie – dyszel ten nie był w żaden sposób oznaczony, znajdował się zaś poniżej podestu linii, a tym samym nie był widoczny przez przechodzących pracowników. Mimo to – po czwarte – w instrukcji stanowiskowej nie było informacji o zakazie przechodzenia w tym miejscu, zaś w ocenie ryzyka zawodowego brakowało zapisów o przeszkodzie. O której usunięcie pracownicy wnioskowali od paru lat. Jednocześnie pracodawca – to już po piąte – nie wyznaczył przejścia bezpiecznego, ani nie wyłączył obszaru z ruchu pieszego. Ten zaś odbywał się w czasie przerw, gdy – po szóste – automatycznie wyłączane było oświetlenie hali. Zaś brak odpowiedniego oświetlenia sam w sobie jest rażącym naruszeniem przepisów BHP.

Wielkanoc 2022

Wielkanoc 2022

Zdrowych, radosnych,
błogosławionych
Świąt Wielkiej Nocy,
pełnych wiary, nadziei
oraz spokoju.
Niech ten wyjątkowy czas
upłynie na odpoczynku
w gronie najbliższych,
będąc jednocześnie źródłem
siły, szacunku oraz zrozumienia.
Radosnego Alleluja
życzy
wszystkim pracownikom
oraz ich rodzinom
NSZZ Solidarność Stellantis Gliwice

Bez oddechu

Pracownicy grupy UR w naszym zakładzie otrzymali grafiki czasu pracy na kwiecień 2022 nie zapewniające im minimalnego kodeksowego odpoczynku. Zarówno dobowego (niespełna 8 godzin, zamiast wymaganych 11), jak też cotygodniowego (niecałe 8 lub 16 godzin, przy wymaganych co najmniej 24, w sytuacji przejścia na inną zmianę). Po interwencji przedstawicieli naszej Solidarności Stellantis Gliwice grafiki zostały poprawione i zmienione. My bowiem zawsze bronimy praw pracowniczych. Dlatego warto być członkiem NSZZ Solidarność Stellantis Gliwice oraz zgłaszać do niej wszelkie wątpliwości i uwagi.

Potrzebne zasady

Trwają, rozpoczęte jeszcze w styczniu, rozmowy mające na celu ustalenie zasad dotyczących przedłużonego, dwunastomiesięcznego okresu rozliczeniowego oraz systemów czasu pracy w Stellantis Gliwice. Obecny brak takich zasad nie tylko niebezpiecznie zwiększa uciążliwość pracy, ale również – za sprawą ciągłych zmian grafików – dezorganizuje życie rodzinne pracowników.

Jest to szczególnie ważne, gdyż wprowadzony przez pracodawcę jednostronnie – bez żadnych uzgodnień ze związkami zawodowymi – obecny Regulamin pracy Stellantis Gliwice przewiduje liczne, skrajnie niekorzystne dla załogi rozwiązania. Pierwszym jest równoważny system czasu pracy na wszystkich stanowiskach związanych z produkcją, oznaczający możliwość planowania „czarnych” (bez nadgodzin) 12-godzinnych dniówek.

Przy czym nie musi to oznaczać większą liczbę dni wolnych, gdyż – cytując dyrekcyjny regulamin – „przedłużony dobowy wymiar czasu pracy jest równoważony krótszym dobowym wymiarem czasu pracy w niektórych dniach”. Mówiąc obrazowo po pracy po 12 godzin przez sześć dni w tygodniu (od poniedziałku do soboty) pół roku później (albo i lepiej, gdyż okres rozliczeniowy przedłużony do 12 miesięcy) – w jakże atrakcyjnym listopadzie lub marcu – można mieć zaplanowane w harmonogramie cztery dniówki po 2 godzin, rozpoczynając się – przykładowo – raz od południa, a innym razem od 10 rano. W oby wypadkach dzień kompletnie rozbity.

Premia do wypłaty

Premia do wypłaty

Zgodnie z postanowieniami obowiązującego Porozumienia płacowego wraz z bieżącą (za marzec) wypłatą pracownicy naszego zakładu otrzymają premię CLPI za 2021. Składa się ona z dwóch części: za wyniki finansowe i jakościowe, obliczanych na podstawie skomplikowanego wzoru. Uwzględniana jest w nim m.in. realizacja celów lokalnych, ustalanych dla poszczególnych zakładów, te zaś w 2021 były inne w OMP Gliwice i PSA MP.
Ponadto składniki premii CLPI zależne są do rzeczywistego czasu pracy sprawiają, że jej wysokość może się różnić w indywidualnych przypadkach, przy czym – co wynegocjowała w grudniu 2021 nasza międzyzakładowa NSZZ Solidarność – okres ubiegłorocznych tzw. pakietów (wolne od pracodawcy połączone z urlopem bezpłatnym) jest w całości wliczany do czasu pracy, a tym samym nie zmniejsza premii.

Przeniesiona siedziba

Przeniesiona siedziba

Związana z agresją Rosji na Ukrainę potrzeba przygotowania na terenie Stellantis Gliwice miejsc noclegowych dla uchodźców wojennych, spowodowała przeniesienie związkowej siedziby naszej międzyzakładowej NSZZ Solidarność. Nadal mieści się ona na parterze budynku G-5, jednak po drugiej stronie recepcji w holu wejściowym. Obecnie mijając recepcję należy kierować się w stronę pomieszczeń działu IT, przed którymi – po prawej stronie – jest związkowa siedziba.

Wypadek w szatni, jak przy pracy

Pracownik naszego zakładu w szatni, parę minut przed rozpoczęciem dniówki przypadkowo – starając się uwolnić rękę zablokowaną w podwiniętym rękawie bluzy roboczej – uderzył dłonią o kant drzwiczek szafki ubraniowej i w efekcie zwichnął staw ramieniowy, jak zdiagnozowano w szpitalu. Wypadek został natychmiast zgłoszony liderowi, jednak powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy uznał, że nie był to wypadek w pracy. Z taką oceną nie zgodził się zakładowy Społeczny Inspektor Pracy Marian Kaim, a sąd przyznał mu rację.

Tym samym teraz konieczna jest odpowiednia zmiana protokołu powypadkowego oraz wypłacenie pracownikowi różnicy wynikającej z wyższego chorobowego. W przypadku wypadku przy pracy (lub z nim zrównanego) wynosi ono bowiem 100 proc. wynagrodzenia.

W tej sprawie zespół powypadkowy, w sposób kompletnie niezrozumiały, nie dopatrzył się przyczyny wypadku, choć ta była oczywista – zablokowanie ręki w rękawie bluzy roboczej podczas ubierania wymaganej przepisami odzieży roboczej. Działanie związane z uwolnieniem ręki doprowadziło do uderzenia dłonią o kant drzwiczek szafki ubraniowej. Przyczyna była zatem nagła i zewnętrzna (zablokowanie ręki w podwiniętym rękawie odzieży roboczej), zaś wypadek skutkował urazem ortopedycznym, powodującym dwutygodniową niezdolność do pracy. Zatem spełnione zostały łącznie wszystkie określone w ustawie kryteria wypadku przy pracy, na co zwracał uwagę zakładowy Społeczny Inspektor Pracy w piśmie stwierdzającym niezgodność protokołu powypadkowego ze stanem faktycznym.

Wygenerowano w sekund: 0.09
5,894,276 unikalne wizyty