Nawigacja

Aktualnie online

-> Gości online: 4

-> Użytkowników online: 0

-> Łącznie użytkowników: 60
-> Najnowszy użytkownik: wojtek

Ostatnie artykuły

Polecamy

Tygodnik Sląsko Dąbrowski

Tygodnik Solidarność

Krewniacy

Grosik

Fundacja Kolosy

Zobacz statystyki

Twój adres IP

3.141.85.245

Ostatnie zdjęcie

Przetłumacz stronę


Losowe zdjęcie

Najczęściej czytane

Najchętniej pobierane

Powitanie

Nawigacja

Znacz?ca kicha

Mimo zapowiedzi dyrekcji o „znacz?cym wzro?cie płac” oraz woli porozumienia ze stron? pracownicz? fiaskiem zakończyły się negocjacje w sprawie wzrostu płac w 2008 roku. Zwi?zki zawodowe domagały się solidnej podwyżki płac zasadniczych. Chodzi bowiem o trwałe zwiększenie wynagrodzeń, a nie jednorazowe (czy też jednoroczne) bonusy.

Niestety dyrekcja tylko na pocz?tkowym etapie rozmów gotowa była na podwyżkę stawek i to na dalekim od „znacz?cego wzrostu” poziomie 350 zł brutto. Kolejne propozycje były już podwyżkami „obok stawki” w postaci indywidualnej premii miesięcznej czy też premii za 100-procentow? frekwencję. Cała kwota podwyżki wzrosła przy tym zaledwie do 400 zł brutto, po czym zaproponowano 478 zł, ale już nie dla wszystkich. Dodatkowo pracownikom od GL-a wzwyż dyrekcja chciała zwiększać płace według „zasług”! Czyli przełożony według własnego widzi mi się oceniałby „zasługi” i dodatkowe pieni?dze przyznawał lub nie. Na takie rozwi?zanie nie mogło być zgody Solidarno?ci. Nasz zwi?zek nigdy nie zgodzi się na dzielenie załogi. Każdy z pracowników GM Manufacturing Poland ma bowiem prawo do godnej płacy!

Równie niepokoj?cy i groĽny dla dialogu społecznego jest precedens zmiany zasad negocjacji w trakcie ich trwania. Na pocz?tku wrze?nia dyrekcja razem ze zwi?zkami zawodowymi powołała zespół negocjacyjny, do którego – w kluczowych momentach rozmów – miał doł?czać dyrektor Romuald Rytwiński. Nie wzi?ł on udziału w ani jednym spotkaniu, nawet tym przesuniętym ze względu na jego kalendarz zajęć, którego fiasko doprowadziło do rozpoczęcia procedury sporu zbiorowego. Czyżby żadne z nich nie było kluczowe? Być może, ale dlaczego parę dni póĽniej dyrektor wznowił rozmowy? Lecz nie w gronie zespołu negocjacyjnego, a tylko z przewodnicz?cymi zwi?zków zawodowych. Czyżby powołanie zespołu negocjacyjnego było tylko wybiegiem i gr? na czas?

Dyrektorka propozycja wzrostu płac była nieznacznie lepsza – 500 zł podwyżki brutto „obok stawki” i ani grosz więcej. Naszym zdaniem cały czas jest to zbyt niska podwyżka, bior?c pod uwagę jako?ć i wydajno?ć pracy oraz zaangażowanie załogi. Dlatego wszystkie zwi?zki zawodowe solidarnie podtrzymały wniosek o rozpoczęcie procedury sporu zbiorowego. Ustawowe wymogi procedury sporu zbiorowego sprawiły, że zwi?zki zawodowe wypowiedziały ubiegłoroczne porozumienie płacowe, będ?ce aneksem do umowy płacowej, czyli drugiej czę?ci zakładowego układu zbiorowego pracy (ZUZP), której tre?ć jest zgodna z umow? płacow? z listopada 2000 roku. Ta do?ć skomplikowana – najdelikatniej mówi?c – konstrukcja prawna wynika z braku w naszym zakładzie oddzielnego regulaminu wynagradzania. Brak tego dokumenty już kilka razy wprawił w osłupienie inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy. Nie niósł za sob? jednak żadnych konsekwencji i regulaminu wynagradzania cały czas nie ma. O rozpoczęciu procedury sporu zbiorowego została poinformowana Europejska Rada Zakładowa GME. Obecnie czeka nas kolejna runda negocjacji, która doprowadzi albo do porozumienia, albo też spisania protokołu rozbieżno?ci i mediacji.

O tym, jakie działania będzie podejmować strona społeczna w ramach sporu zbiorowego decydować będ? pracownicy naszego zakładu. Tu chodzi bowiem o Wasze pieni?dze i to załoga ma być zadowolona z wypłat, a nie dyrekcja. I to waszych, pracowniczych interesów zawsze będzie bronić Solidarno?ć. Dlatego też wszystkie kolejne propozycje podwyżek będ? konsultowane z załog?, a o postępie rozmów będziecie informowani podczas masówek.

Dobra płaca to warunek konieczny do skutecznego zmotywowania załogi., którego znaczenie dla utrzymania wysokiej jako?ci podkre?lał Romuald Rytwiński w Automotive News. Bez znacz?cych podwyżek nie da się tego osi?gn?ć. Czasy, gdy pracowników motywowało się poklepaniem po plecach lub okrzykiem „pomożecie!”, już dawno minęły. I nie wróc?.

Poleć ten artykuł
Podziel się z innymi: Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
HTML:
Facebook - Lubię To:


Wygenerowano w sekund: 0.05
8,146,526 unikalne wizyty