Nawigacja

Aktualnie online

-> Gości online: 1

-> Użytkowników online: 0

-> Łącznie użytkowników: 62
-> Najnowszy użytkownik: wojtek

Ostatnie artykuły

Polecamy

Tygodnik Sląsko Dąbrowski

Tygodnik Solidarność

Krewniacy

Grosik

Fundacja Kolosy

Zobacz statystyki

Twój adres IP

3.238.72.122

Ostatnie zdjęcie

Przetłumacz stronę


Losowe zdjęcie

Najczęściej czytane

Najchętniej pobierane

Powitanie

Nawigacja

"Delegowani" bez delegacji

Obowiązująca od połowy ubiegłego roku unijna tzw. dyrektywa wdrożeniowa (2014/67/WE) w sprawie egzekwowania dyrektywy dotyczącej delegowania pracowników (96/71/WE) okazała się być pretekstem, by pracowników naszego zakładu wysyłanych do fabryki PSA w słowackiej Trnawie, wcale nie wysłać na delegację (czyli delegować), lecz odpowiednio zmienić im umowy i warunki pracy. Oczywiście chodzi – jak zazwyczaj w takich przypadkach – o pieniądze, które można „zaoszczędzić”, czy raczej wyjąć z kieszeni pracowników.

Przede wszystkim nie płacąc diet. Pracownikowi delegowanemu – czyli wysłanemu do pracy poza stałe miejsce zatrudnienia, zarówno w kraju, jak i zagranicą – przysługuje ona za każdy dzień przebywania w delegacji. W przypadku Słowacji są to 43 euro (ok. 182 zł) dziennie i co ważne jest to kwota wolna od podatku. Słowem całe 43 euro pracownik dostaje „na rękę”, a dodatkowo diety nie są doliczane do przychodów (nie zwiększają podstawy opodatkowania i nie są wykazywane w PIT). Osoby ze zmienionymi warunkami umowy zamiast diet mają otrzymywać „bonus” w wysokości 30 euro dziennie. Jak zatem łatwo policzyć będą tracić 13 euro (ok. 55 zł) dziennie. Jednak miesięcznie różnica ta wynosi ok. 1.650 zł „na rękę”. Przeliczając na kwoty brutto – gdyż tak podawane są zarobki – byłoby to już blisko 2,4 tys. zł.

Ponadto „bonus” stanowiący dodatkowy składnik wynagrodzenia zwiększa podstawę opodatkowania, a tym samym wysokość zarobków uwzględnianą przy przyznawaniu świadczeń z funduszu socjalnego. Tym samym „bonus” – w odróżnieniu od diety delegacyjnej, która składnikiem wynagrodzenia nie jest – sprawi, że otrzymujące go osoby będą spadać w progach dochodowych ZFŚS, a tym samym otrzymywać niższe świadczenia wypłacane z funduszu.

Warto także pamiętać, że mieszkanie i żywienie się poza domem – co samo z siebie ma miejsce gdy wyjeżdżamy za granicę – wiąże się z wyższymi kosztami, które mogą pochłonąć sporą część „bonusa” (i właśnie dlatego pracownikom wysyłanym w delegację przysługują diety) A przecież nie wolno też zapominać o trudnych do wycenienia uciążliwości związanej z rozłąką z bliskimi...

Dlatego też zanim pracownik zdecyduje się podpisać przygotowane przez dyrekcję porozumienie zmieniające warunki płacy (i pracy, choć ta nie jest wymieniona w tytule), a tym samym wyrazić zgodę na pracę przez kilka miesięcy za południową granicę powinien sobie policzyć – najlepiej z kalkulatorem w ręku – ewentualne plusy i minusy takiego rozwiązania. Dobrze także wcześniej skonsultować taką decyzję z najbliższymi, zaś poszczególne zapisy umowy wyjaśnić ze związkowym prawnikiem. Żadnego dokumentu – a już na pewno zmiany warunków umowy o pracę – nie trzeba i nie należy podpisywać od ręki. Bowiem po pochopnym złożeniu podpisu można tego gorzko żałować oraz być zmuszonym do dochodzenia swoich praw przed sądem.



Poleć ten artykuł
Podziel się z innymi: Facebook Google Live Reddit StumbleUpon Tweet This Yahoo
HTML:
Facebook - Lubię To:


Wygenerowano w sekund: 0.05
5,894,347 unikalne wizyty